300 metrów pod ziemią
BOCHNIA 2010
Dnia 19 czerwca 2010 roku, w dość nietypowej jak na rywalizację sportową scenerii, 300 metrów pod ziemią, obyły się zawody judo. Turniej w kopalni soli w Bochni zgromadził 500 zawodników z 11 państw (Węgry, Litwa, Słowacja, Czechy, Ukraina, Słowenia, Rumunia, Austria, Białoruś, Islandia no i oczywiście Polska). W zawodach wzięło również udział 8 zawodników z naszego klubu: Filip Wardawa, Szymon Brzozowski, Ryszard Winnicki, Kuba Perzyński, Jaś Wójcik, Dominik Pietrzak, Grześ Wojno i Kuba Trzciński. Turniej był bardzo mocno obsadzony i tylko trójce z nas udało się zająć miejsca na podium.
Sztuka ta udał się Szymonowi Brzozowskiemu, który startował w kategorii wagowej +48 kilogramów. Zakończył walki z bilansem (3-1). W pierwszej walce uległ bardzo łatwo swojemu przeciwnikowi. Jednak niesiony doświadczeniem z pierwszego pojedynku, przez kolejne trzy walki ani na chwile nie stracił koncentracji i pewnie wygrał 3 walki zajmując 2 miejsce w swojej kategorii wagowej.
Drugim medalista był Filip Wardawa, który startował w kategorii do 48 kilogramów. Stoczył 5 bardzo trudnych walk. Wygrał 3 pojedynki i 2 przegrał. Był młodszy o rok od swoich przeciwników, a jednak udało mu się z nimi zwyciężyć dzięki swojej ogromnej woli walki. Gdyby dołożyć do tego więcej treningów pierwsze miejsce murowane :)
Rysiek Winnicki, jako jedyny startował w kategorii Młodzików. Jego bilans walk to (2:1) dał  mu III miejsce. W pierwszej walce założył trzymanie tate-siho-gatme, w drugiej uległ zawodnikowi z Austrii, który wygrał jego kategorię wagową. Brak wychylenia lewą ręką był przyczyną nie dokręcenia przeciwnika na plecy, podczas próby rzutu na o-soto-grai (przeciwnik był leworęczny) . W trzeciej walce, dzięki większej aktywności, odniósł zwycięstwo nad zawodnikiem AZS UW (Ośką) z którym ostatnio na zwodach nie szło mu najlepiej. Wynikiem było 3 miejsce.
Dwie wygrane walki padły łupem Jasia i Kuby Perzyńskiego. Kuba rzucił na bardzo ładną koshi-guruma, jednak brak doświadczenia uniemożliwił zdobycie punktowanego miejsca. Jasiu trzeba zawsze wierzyć w zwycięstwo!! Tym bardziej jeżeli Cie na to stać :) Twój przeciwnik wygrał Twoją kategorie wagową, a Ty nie byłeś od niego gorszy.
Grzesiowi Wojno, Kubie Trzcińskiemu oraz Dominikowi Pietrzakowi niestety nie udało się wygrać żadnej walki. Grzesiu był zbyt niski w porównaniu do swoich przeciwników, którzy byli wyżsi od niego od głowę (trzeba zadbać o swój brzuszek). Dla Trzciny były to dopiero drugie zawody, więc brak doświadczenia dał o sobie znać, jednak dostrzegamy w Kubie duży potencjał, który czeka na podlanie go większą ilością treningów. Dominik natomiast poległ po wyrównanych walkach - trochę więcej pompek trzeba porobić na obozie.
Wyjazd zaowocował dużą ilością atrakcji: zwiedzaliśmy kopalnię, jeździliśmy kolejką podziemną i pływaliśmy łódką po solankowym jeziorze. Wycieczka była bardzo udana i na pewno na długo zostanie w pamięci naszych młodych judoków :). Za rok na pewno tu wrócimy (miejmy nadzieję, że w większym gronie).
Tr. WW
Więcej zdjęć (w lepszej rozdzielczości) na:: http://gallery.me.com/mtpietrzak#100064 
Image  Image

Image  Image

Image  Image


kliknij aby powiększyć
kliknij aby powiększyć